czwartek, 24 sierpnia 2023

Wszystko jedno

Babcia, zapytana, czy życzy sobie kawę, czy herbatę, machała zawsze ręką i odpowiadała: „Wszystko jedno”. Przeciągała przy tym „eee” w drugim słowie tak długo, aż machająca ręka całkiem opadła. 
Jeśli jednak ktoś podał jej herbatę, babcia wszczynała małą awanturę. Jak to, herbata, dla niej? Herbata? Dla mnie? Przy czym słowo „herbata” wyraźnie dzieliła na sylaby.

Ta osoba nigdy więcej nie odważyła się babci podać naprawdę „wszystko jedno”, a „wszystko jedno” stało się określeniem kawy na całe lata.

Jakoś jeszcze nie jestem na etapie, gdy mogę spokojnie odpowiedzieć „wszystko jedno” i będzie wiadomo, o co mi chodzi. Ciągle nie jest dla innych oczywiste moje wszystko jedno. 


Brak komentarzy: