
Jak to dobrze – pomyślałam – że nie tylko u nas chce się sztukę ujmować w ramy urzędniczych możliwości umysłowych.
mam za dużo słów w głowie

Z pogardą patrzą na mnie synowie kurew i córki parobków w drugim i trzecim pokoleniu, ci, wokół których zapach nawozu już się nie unosi, skutecznie zabity przez supermarketowe perfumy z przeceny. Patrzą z pogardą na mnie, bo bez zażenowania idę między nimi, ja, w pierwszym pokoleniu dziecko parobka i kurwy, rozsiewając te zapachy, które przypominają im, skąd przyszli i kim naprawdę pozostali.We śnie siadłam i zapisałam to zdanie, a po nim następne i następne. Gdy skończyłam, postawiłam ostatnią kropkę, zabliźniły się rany po tym ataku.
W wypowiedzi Obamy zabrakło grzeczności, prawdopodobnie z powodu niekompetencji.
Wystarczy znaleźć wspólnego wroga, a drobnomieszczaństwo będzie za Tobą stało murem. Lecz biada, gdy wróg ów zniknie...