Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2013

Upał


Owad rozgnieciony na ekranie laptopa. Bojówki i bluza z kapturem naciągniętym na głowę. Ryk silników nie przebija się przez odgłosy ptaków i szum wiatru.


Tam w dolinach są ponoć upały. 

niedziela, 23 czerwca 2013

Tęcza na życzenie

Dzielę się moją prywatną tęczą, której szukałam od tak dawna i która w końcu na moim niebie zakwitła. Dzielę się, bo wiem, że im więcej życzeń do tęczy prześlemy, tym większe prawdopodobieństwo ich spełnienia. Niech Wam i mnie tęcza szczęście przyniesie!

Chłodna przyjemność


Zrobiłam pyszne frappé. Nawet zaczęłam się obawiać, że uciekający przed ulewą schronią się u mnie i zażądają choć po łyku. Nie jestem wszak Jezusem, by frappé rozmnażać...

Chłodna kawa w duszny dzień, człowiek biegający po deszczu, cieszący się każdą kroplą padającą na niego. Kot przytulający się do moich kolan, gdy piszę te słowa. Drobne przyjemności, które tworzą niespójną całość.

środa, 5 czerwca 2013

Dziwaczne szczęście

Chcę uniknąć pisania o głębi nieszczęść, które na mnie spadają, z każdej strony, po kolei. Skupię się zatem na szczęściu – takim szczęściu w moim stylu, dziwacznym nieco.

Trudno inaczej to określić. W ciągu ostatniego tygodnia kupiłam i wypiłam trzy różne Frugo (i ani jednego więcej), w trzech różnych miejscach. Wszystkie miały ten sam napis pod kapslem.

Trzy razy szczęście, pod rząd. Właśnie tak wyraża się moje szczęście. W drobiazgach.

niedziela, 2 czerwca 2013

Smaczne przyjemności



Trzy godziny w kuchni. Lepiej mi.

młoda kapusta
zupa pomidorowa na własnym bulionie warzywnym
ziemniaki w oliwie pieczone pod rozmarynem
weki z zupy soczewicowej z pomidorami
marchewka z bulionu do groszku

piątek, 22 marca 2013

Szczęście/nieszczęście


Czy naprawdę takie dziewczyny są bardziej szczęśliwe od tych, które noszą większe rozmiary?

Czy to nieszczęście, jeśli tak się nie wygląda?



poniedziałek, 26 listopada 2012

Ziółka


Przyszedł czas na ziółka.

Kubek w dwóch rękach, sznureczek od torebki zaplątany między palcami. Zapach składników – werbena, lukrecja, mięta, zielona kawa...

Zimowe przyjemności, cieszę się na was.

niedziela, 25 listopada 2012

Opowieść

[...] sister or no sister, this is not about finding out the truth. It's not about getting the story right. Because you and I, we know, gentlemen, that the story is whatever we decide it is, and however nice and neat we make it, in the end a story is never going to make a damn bit of difference to the dead.
Michael Chabon, The Yiddish Policemen's Union, HarperCollins Publishers 2007.

Od bardzo dawna nie zdarzyło się, bym sięgnęła po książkę, zanim spojrzę na godzinę i telefon.
     

wtorek, 29 maja 2012

Ich habe genug

Tak, jak początek tej arii, tak często myślę. Po chwili przychodzi otrzeźwienie: mam dość to znaczy też mam wystarczająco. Nic więcej mi nie trzeba.



Ich habe genug,
Ich habe den Heiland, das Hoffen der Frommen,
Auf meine begierigen Arme genommen;
Ich habe genug!

Ich hab ihn erblickt,
Mein Glaube hat Jesum ans Herze gedrückt;
Nun wünsch ich, noch heute mit Freuden
Von hinnen zu scheiden.

poniedziałek, 21 maja 2012

lubię, gdy...

lubię, gdy tag staje się podsumowaniem posta. 

Dwudniowe spóźnienie

Mój zegarek spóźnia się o 36 godzin. Zmienia datę w południe, dzień za późno. Mówię:
– Zrób mi to, przestaw mi zegarek. Już.
Na co słyszę:
– Nie da się, kochanie, przestawić dwa dni w pięć minut. 

piątek, 13 stycznia 2012