czwartek, 8 listopada 2012

Pierwsza kawa


Dzisiaj to pierwsza kawa o porze, od której się odzwyczaiłam. Smakuje tak, jak kawa tuż po szóstej rano powinna. Dobrze.

Gdy kotom kleją się oczy, ludzie siadają do pracy.

środa, 7 listopada 2012

"Śniłaś mi się dzisiaj w nocy..."

– Śniłaś mi się dzisiaj w nocy.
– Naprawdę? Co robiłam? Ciekawe, bo i ty mnie się śniłaś...
– Uciekałam przed tobą w moim śnie.
– Jaki zbieg okoliczności! W moim śnie ja cię goniłam. 

wtorek, 6 listopada 2012

Uff...

Mam ochotę na spokój. Własną pracę.

Odpuszczam dyskusje, wkręcanie, konkurencję. Zanikam. Wyciszam się. Podróże, tak, podróże mi pomogą odnaleźć ten czas, którego poszukiwać pragnę. 

niedziela, 4 listopada 2012

Lepsza, lepsza!

Jestem lepsza, bo sama sprzątam w domu, bo sama przyrządzam posiłki, bo piekę ciasta, robię na szydełku i skracam spódnice.

Tra la la, perfekcyjna pani domu.


sobota, 3 listopada 2012

Esperal

– Esperal, esperal – powtórzyła – to chyba od nadziei, prawda? – z nadzieją w głosie wyszeptała.
– Od nadziei, że się pić nie będzie? – ironicznie skwitował i beznamiętnym głosem zapytał – Plecy czy pośladek? 

Mojemu kotu...




Zazdroszczę mojemu kotu
spokoju i zamyślenia.

czwartek, 1 listopada 2012

140 km/h

Mało co daje mi tyle spokoju wewnętrznego, ile prowadzenie samochodu, a szczególnie samotna jazda.
Fela jest wystarczającą, najlepszą towarzyszką drogi.
Jechałam tak, jak tylko Fela pozwalała, a pozwalała na tyle...